niedziela, 3 lutego 2013

instagram #1

1. Najcudowniejsza pora roku. Nie ma nic piękniejszego niż poranny widok śniegu za oknem :-)/ 2. Jedna z najlepszych nocy w moim życiu! Niesamowicie żałuję, że już po wszystkim i gdybym mogła bez wahania bym to powtórzyła./ 3. Poniedziałkowy poranek, wyjątkowo nie aż tak zaspany/ 4. Lektury do matury ustnej z polskiego... Gdybym mogła usunąć jakiś egzamin, byłby to właśnie ten. Prawdopodobnie nigdy nie zrozumiem jego sensu, ale zawsze jest to jakaś motywacja do przeczytania książek, do których zabierałam się od dawna :-)/ 5. Jako że wiek nie ma znaczenia, nigdy nie jest za późno na robienie aniołków! :-D/ 6. Nie wiele mogę o niej jak na razie napisać, ale podoba mi się sam zamysł przedstawienia przebiegu zbrodni, motywów i psychiki morderców.



1. Postanowienia noworoczne nadal częściowo działają, więc owoce są dobrą alternatywą dla słodyczy. Dużo owoców :-D/ 2. Zdecydowanie moja ulubiona czapka. beanie - I am.../ 3. Kręcenie filmiku prezentującego klasę. Chyba nigdy nie przestanę lubić przebieranek./ 4. Piątek najlepszym dniem tygodnia! Każdy sposób na odstresowanie się jest dobry, szczególnie jeśli to drink o smaku kiwi :-)/ 5. Studniówka! ♥ Z A./ 6. Dzisiejsze wypieki.

środa, 16 stycznia 2013

Rollin' With You

Dzisiaj postanowiłam zrobić sobie wolny dzień, co zdecydowanie było dobrą decyzją :-) Nareszcie doczekałam się mojej ukochanej zimy! Nic nie poprawia mi tak humoru jak widok dużej ilości śniegu za oknem. Mimo, że zima nastraja mnie do noszenia przede wszystkim oversize'owych swetrów, dzisiaj wybrałam jeansową kurtkę, koronkową bluzkę, klasyczne szare jeansy, burgundową torbę i moje ulubione biker boots.

Pozostały już tylko trzy dni do studniówki! Niesamowite jak szybko to zleciało. Wszystko już gotowe, czekam jedynie na drugą parę butów i kopertówkę :-)





jacket, shirt - SH
jeans - H&M
bag - I am...
boots - Deichmann

niedziela, 13 stycznia 2013

Come on Eileen

Już tylko 6 dni do studniówki! W zasadzie pomimo, że nadal nie jestem pewna czy dobrze robię idąc tam, zaczynam się trochę cieszyć na myśl o niej. Sukienka i buty są, dodatki wypadałoby w końcu zamówić i zacząć się modlić żeby doszły... :-D A dzisiaj WOŚP! Dobrze, że są ludzie, którzy poświęcają mnóstwo czasu i energii, aby zrobić coś dla innych. Wspieracie akcję? :-)


poniedziałek, 7 stycznia 2013

We can be heroes just for one day

Nadszedł ten okres w moim życiu, kiedy kompletnie na nic nie mam ochoty. Najchętniej zostałabym w łóżku cały dzień, oglądała filmy, spała, jadła i nie musiała rozstawać się z pidżamą. Niestety nadszedł poniedziałek, moja więź z łóżkiem została brutalnie rozerwana, w lodówce wcale nie ma tego, na co akurat mam ochotę, włosy nie chcą się układać, każdy zestaw ubrań "to nie to", ludzie irytują, a szkoła przytłacza ilością rzeczy, które trzeba zrobić. Mam nadzieję, że to szybko minie, bo moje samopoczucie to równia pochyła i chyba rodzi się we mnie aspołeczność.
Plusem jest to, że kilka dni temu obejrzałam "The Perks of Being a Wallflower" i dawno żaden film nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia. Że jestem nim zachwycona to mało powiedziane! Prawdopodobnie m.in. dlatego, że trochę się w nim odnalazłam. Poza tym soundtrack (szczególnie "Heroes" Davida Bowiego i "Come On Eileen" Dexys Midnight Runners) i gra aktorska (Ezra Miller!) są genialne. Teraz idzie do mnie książka i już nie mogę się doczekać aż będę mogła się za nią zabrać :-)